Na torach wystawienniczych przy MTG S.A. Zakaldy Naprawcze Lokomotyw Elektrycznych ZNLE Gliwice S.A. zaprezentowały
prototyp ciężkiej, dwusystemowej (3kV DC i 15kV AC) lokomotywy towarowej o układzie
osi Co'Co' i mocy 5MW (6 x 834kW) o oznaczeniu E6ACT i handlowej nazwie "Dragon".
Lokomotywa ta była największa premierą tegorocznych targów.
Bardzo ważne, że w końcu w polskim przemyśle pojawiła się nadzieja na produkcję w całości
nowych lokomotyw według polskiej myśli technicznej.
W kabinach zastosowano po prawej stronie pulpity maszynisty, a po lewej stanowiska pomocnika. Pewne zastrzeżenia można mieć do
widoczności przez szybę czołową. Dziwi tez trochę fakt, że w tak nowoczesnym pojeździe zastosowano tak niskiej
klasy przyciski i przełączniki na pulpicie.
Pomiędzy pulpitem, a stanowiskiem pomocnika zastosowano moduł z manipulatorami i kratkami nawiewowymi.
Przy tak stonowanej jednolicie kolorystyce pulpitu, mnie zdziwiło, że wstawka ta jest czarna i to jeszcze błyszcząca (refleksy),
co dość mocno według mnie razi w odbiorze wnętrza. Dodatkowo niezrozumiałe
jest dla mnie umieszczenie na tym czarnym blaciku dwóch ważnych manipulatorów: przycisku kasowania CA / SHP
oraz joysticka syren. Wygląda to tak, jakby zapomniano o tych elementach i w ostatniej chwili
umieszczono to "gdzieś gdzie było miejsce". Przecież to są elementy bezpieczeństwa i powinny znajdować się w
optymalnym zasięgu dla dłoni (szczególnie czuwak, którego używa się co 60 sek.)
Według wcześniejszych zapowiedzi lokomotywa miała być wyposażona w toaletę. Niestety jej nie zastosowano, a naprawdę zastosowanie toalety
byłoby rewolucją jeżeli chodzi o lokomotywy.
Bardzo dobrym rozwiązaniem było zastosowanie kamer monitoringu zewnętrznego.